Długie oczekiwanie, krótkie dwutygodniowe wakacje.. Dzisiejsza bardzo wczesna pobudka i powrót do pracy.
To boli.
Długie oczekiwanie, krótkie dwutygodniowe wakacje.. Dzisiejsza bardzo wczesna pobudka i powrót do pracy.
To boli.

Windows Media Player 11 potrafi samemu zgrywać płyty do własnego formatu Windows Media Audio(.wma), nawet sam proponuje to po włożeniu płyty audio. Nie wszystkie jednak odtwarzacze są w stanie przetrawić ten format, a zdarza się że akurat na tym komputerze nie można instalować żadnego dodatkowego softu. Jeśli ktoś nie boi się trybu tekstowego to wystarczy wtedy duet mplayer i lame (stąd ściągniesz gotowe archiwum). Rozpakowujemy to archiwum do katalogu w którym znajdują się pliki *.wma. Otwieramy konsole i wchodzimy do katalogu z plikami. Następnie dwa polecenia:
mplayer nazwa_pliku.wma -ao pcm
lame audiodump.wav nazwa_pliku.mp3
Voila!
Niedawno dostałem takiego maila na swoją skrzynkę pocztową na tlenie o treści:
—
Reklama rozesłana przez Portal o2.pl
zgodnie z regulaminem kont e-mail.Nadawcą listu jest:
o2.pl Spółka z o.o.
ul. Jutrzenki 177
02-231 Warszawa
Jako załącznik dodana była grafika:

No faul totalny! O ile pomysł z pobieraniem dodatkowej opłaty za brak reklam jest całkiem sensowny, to od kiedy podstawowe treści wiadomości email umieszcza się w jako tekst na obrazku?? Jeszcze może i miałoby to sens, gdyby ta sama treść umieszczona była jako tekst w liście. Ale nie! Treść listu zawiera wyłącznie notkę o nadawcy. Po drugie rozśmieszyło mnie umieszczenie linku do strony umożliwiającej wniesienie opłaty w innym kolorze, sugerującym że można w to kliknąć. No fakt, jeśli klient email obsługuje wiadomości w formacie html to po kliknięciu przenosi nas na odpowiednią podstronę. Nie zawsze jednak tak jest. Dziwną również sprawą dla mnie jest, że jedyną formą wniesienia opłaty jest ekstra płatny sms, gdzie narzut operatora gsm sięga bodaj połowy ceny wiadomości. Normalnego konta bankowego o2 nie ma? Najbardziej rozśmieszył mnie jednak początek informacji na obrazku, że jakoby o2 ma tysiące serwerów (pocztowych??) i to na ich utrzymanie potrzebna jest ta kasa. O jakie tysiące serwerów??
Od jakiegoś czasu interesuję się sprawą pisania oprogramowania do obsługi GPS oraz prezentujące mapy z OSM. Bardzo wartościową stroną okazuje się wtedy http://wiki.openstreetmap.org/wiki/Slippy_map_tilenames. Na pierwszy ogień poszła aplikacja (robocza nazwa “yonaver” na GPLu2) w swej funkcjonalności podobna do tangoGPS, tylko obsługująca te mapy w trybie offline – jedziesz sobie z laptopem na siedzeniu i oglądasz sobie wygodnie na dużym ekranie okoliczny teren.

Program jest działający, kilka rzeczy trzeba jeszcze poprawić aby był do normalnego użytku. Zbliża się do swojej pierwszej wersji Alfa. Napisany jest w Javie SE, jako IDE użyte to Netbeans 6.5. Kod leży na http://code.google.com/p/yonaver/source/checkout
Kolega zwrócił mi uwagę, że lepiej tego typu aplikację pisać na urządzenia, które cały czas nosimy przy sobie i które jest cały czas włączone. Tym sposobem zacząłem pisać aplikację dla Java Micro Edition, czyli dla komórek. Powstaje ona jako rozwinięcie programu GPS Track (na GPLu2). Dodaję w nim obsługę map pobieranych z OpenStreetMap i również w tym przypadku nie będzie potrzebne stałe połączenie z Internetem. Tej aplikacji jeszcze nie uruchamiałem na rzeczywistym urządzeniu, ale postępy są. Aplikacja pokazuję mapę i aktualną pozycję GPS. Program jest tworzony w Netbeans 6.7, repo można znaleźć na http://kenai.com/projects/gpstrack/sources

Program wymaga urządzenia zgodnego z CLDC-1.0, MIDP-2.0, obsługującego JSR-82 (bluetooth) i JSR-75 (filesystem).
Jesteś chętna/chętny do współpracy?
Przy okazji wyszła pewna dziwna cecha biblioteki, której używam do obsługi liczb typu rzeczywistego Real – zrobienie podstawienia:
Real a = new Real("1");
Real b = null;
b = a;
Powoduje podstawienie za zmienną b nie wartości zmiennej a, ale referencji do tejże. To skutkuje tym, że gdy a zmienia się to również zmienia się b, na taką samą wartość. Jednym z rozwiązań może być coś takiego:
Real b = new Real("0");
b.add(a);
Wtedy rzeczywiście podstawiana jest wartość, a zmienne żyją oddzielnym życiem.

Po dobrych dwóch miesiącach użytkowania najnowsze j wersji Ubuntu czas na małe podsumowanie. Podczas instalacji wybrałem formatowanie nowym systemem plikowym ext4. System rzeczywiście szybciej startuje i pracuje. Zmiana nie jest rewolucyjna, ale odczuwalna. Na moim sprzęcie wystąpiły problemy z odtwarzaniem filmików z YouTube na pełnym ekranie. Rozwiązanie przedstawił Majki-Fajki na forum.ubuntu.pl:
$ sudo mkdir /etc/adobe
$ echo "OverrideGPUValidation=true" >~/mms.cfg
$ sudo mv ~/mms.cfg /etc/adobe/
Po tym wszelki flesz działa idealnie. Drugim problemem była niemożność włączenia trójwymiarowych efektów pulpit (compiza). Okazuje się, że w Ubuntu 9.04 karta x3100 jest na tzw czarnej liście nie wspieranego sprzętu w pliku /usr/bin/compiz Po zakomentowaniu odpowiedniego wpisu “pulpit na wypasie” śmiga płynnie i całkowicie bezproblemowo. Podobno to samo można uzyskać poprzez polecenie
mkdir -p ~/.config/compiz/ && echo SKIP_CHECKS=yes >> ~/.config/compiz/compiz-manager
Kilkukrotnie wystąpił problem z uruchmomieniem GDM (menedżera logowania) – gdy miało pokazać się okno logowania wyskakiwał błąd niemożności uruchomienia GDMa. Wystarczało kilkukrotne przyklepanie komunikatu i za któryms kolejnym razem wreszcie można było zalogować się. Ta usterka wystąpiła kilkukrotnie i ustąpiła. Być może antidotum znalazło się w którejś z aktualizacji.
Ogólnie tę wersję Ubuntu oceniam pozytywnie. Jest kolejnym krokiem w kierunku stworzenia przyjaznej użytkownikowi dystrybucji. Nie jest idealna, ale pojawiające się błędy nie są grubego kalibru.