Niedawno pisałem o Chrome, jako o przeglądarce, której zaczynam używać. Zainteresowałem się tematem i okazało się Chrome tak naprawdę jest forkiem innego projektu Chromium. I tak po nitce do kłębka trafiłem do tego pierwowzoru. Teraz pod Oknami używam pierwszego, a pod Ubuntu tego drugiego korzystając z repozytorium na launchpadzie. W sumie niewiele te wersje różnią się od siebie, no może główną różnicą jest to, że Chrome dla Okien obsługuje flesza. Jak wiadomo, zgodnie z licencją, zmiany w ramach forków mogą przenikać pomiędzy sobą, jeśli tylko biorący chce je wziąć. Daje to nadzieje na intensywny rozwój aplikacji. Jak do tej pory Chrome dla Okien ma jedną poważną wadę – niemożliwym jest ustawienie proxy specyficznego tylko dla tej przeglądarki. Zamiast tego pokazuje się okno konfiguracji ustawień sieciowych dla całych okien:
Wersja linuksowa Chrome czy też Chromium są jeszcze bardziej ubogie pod tym względem:
PS. Z trochę innej beczki:
Odpowiedz: TAK!

